bookszpan

Recenzje

Gra w kolory

Podzielone krolestwo.jpg„Podzielone królestwo” jest siódmą książką Ruperta Thomsona, zaś pierwszą, która ukazała się po polsku. I dobrze, by przygodę z tym autorem zacząć od tej właśnie powieści. Pisarz kreśli w niej ciekawą opowieść o niedalekiej przyszłości Wielkiej Brytanii podzielonej na cztery strefy: sangwiników, choleryków, flegmatyków i melancholików. Reorganizacja ma być ratunkiem przez rosnącymi konfliktami rasowymi i eskalacją przemocy. Ten dziwny kraj poznajemy z perspektywy Thomasa Perry’ego, który powoli odkrywa prawdziwe oblicze podziału, a przy okazji sporo dowiaduje się o sobie.

Książka raz bawi do łez, raz trzyma w napięciu. Zdarza się, że zasmuca, a nawet przeraża. Thomson z wyczuciem połączył też różne konwencje – powieść futurystyczną, psychologiczną, miejscami awanturniczą, a w końcówce zdecydowanie sensacyjną. Ciekawe są też kreacje wyalienowanych bohaterów, choć nieco gorzej autor poradził sobie z opisem działania systemu. Jednak największą wartością tej pozycji jest ironiczne światło rzucone na podzielony świat. Miało być lepiej, a doszło do zbudowania nowego typu rasizmu – psychologicznego. Bardzo interesująca książka, która w swej sugestywności przypomina orwellowski „Rok 1984”.

Rupert Thomson, Podzielone królestwo, tłum. Andrzej Jankowski, Rebis 2005